Diabeł chrzestny jako kobieta

Dodano: 01/07/2014 - Nr 27 z 2 lipca 2014

Maciej Parowski \ Film

W cudownym „Dark Crystal” (1982 r.) Jima Hensona, tego od Muppetów, chłopiec z dziewczynką spadają w przepaść. Nagle na jej plecach wyrastają skrzydła, dziewczynka chwyta chłopca, oboje miękko lądują. – Ale ja nie mam skrzydeł! – protestuje mały. – Jasne, jesteś przecież chłopcem.  Oto łagodna manifestacja feminizmu, dziś rzecz podrosła, obrosła doktryną. W najnowszej disneyowskiej trawestacji „Śpiącej Królewny”, u nas zatytułowanej „Czarownica” (w oryginale „szkodliwa”, „złośliwa”), bohaterką jest skrzydlata czarownica z rogami. To urocza i groźna Diabolina (Jolie), pani sielskiej krainy, gdzie radosne stworki i potworki, elfy, rusałki radzą sobie bez władz i kapłanów, a ożywione drzewa (były takie i u Tolkiena) bronią wszystkich przed agresją przewrotnych, zakutych w stal mężczyzn z sąsiedniego królestwa. Diabolina była sympatyczna, nawet zakochała się w człowieku Stefanie (Copley), ale kiedy ją zdradził i okaleczył, poprzysięgła pomstę – jemu i jego córce Aurorze (
     
36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze