Diabeł chrzestny jako kobieta

W cudownym „Dark Crystal” (1982 r.) Jima Hensona, tego od Muppetów, chłopiec z dziewczynką spadają w przepaść. Nagle na jej plecach wyrastają skrzydła, dziewczynka chwyta chłopca, oboje miękko lądują. – Ale ja nie mam skrzydeł! – protestuje mały. – Jasne, jesteś przecież chłopcem. 

Oto łagodna manifestacja feminizmu, dziś rzecz podrosła, obrosła doktryną. W najnowszej disneyowskiej trawestacji „Śpiącej Królewny”, u nas zatytułowanej „Czarownica” (w oryginale „szkodliwa”, „złośliwa”), bohaterką jest skrzydlata czarownica z rogami. To urocza i groźna Diabolina (Jolie), pani sielskiej krainy, gdzie radosne stworki i potworki, elfy, rusałki radzą sobie bez władz i
[pozostało do przeczytania 66% tekstu]
Dostęp do artykułów: