Rosja topi Donbas we krwi

Zestrzelony samolot z kilkudziesięcioma żołnierzami ukraińskimi, potężna bomba w pobliżu siedziby prezydenta Petra Poroszenki, „zielone czołgi” w Donbasie, radykalizacja separatystów. A do tego groźby pod adresem NATO związane ze zwiększeniem militarnej obecności Sojuszu na Wschodzie. Po podróży Władimira Putina do Francji i „pokojowych” deklaracjach Moskwy Kreml znów przeszedł do fazy wojennej

Sytuacja w obwodach donieckim i łuhańskim rozwija się w złym kierunku. Rosja chyba już odpuściła budowanie „Noworosji” od Charkowa po Odessę. Realizuje plan minimum – czyli trwałą destabilizację Donbasu. Na wzór Abchazji czy Naddniestrza. Nawet środki realizacji są
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: