Wewnątrzpolskie „kłopociki”

Co jest istotą ujawnionych przez tygodnik „Wprost” taśm? Słychać tam, jak ważni ludzie w państwie umawiają się na łamanie prawa, przekraczają normy wyznaczone im przez konstytucję, a przede wszystkim straszliwie pogardzają swoim państwem i jego obywatelami. Polacy są potraktowani jak bydło do kupienia.

To jednak nie jest jeszcze nic nadzwyczajnego w tym rządzie i przy obecnych elitach władzy. Zupełnie nowym elementem jest zmowa konstytucyjnych przedstawicieli państwa przeciwko legalnie działającej opozycji. Pieniądze podatników, bezpieczeństwo obrotu finansowego, ustawodawstwo, a nawet polityka personalna rządu zostają podporządkowane jednemu celowi – powstrzymaniu Prawa i Sprawiedliwości, które ma szansę objąć władzę w demokratycznych wyborach. Szef NBP Marek Belka i szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz są zgodni, że wygrana PiS, oprócz perturbacji na rynku finansowym, doprowadzi do wewnątrzpolskich „kłopocików”. Oczywiście raczej nie może tu chodzić o generalną ucieczkę kapitału z naszego kraju, ponieważ wiadomo, że w czasie rządów partii Kaczyńskiego ten kapitał chętnie do Polski przychodził. Obawy powinny dotyczyć raczej losów biznesu, z którym są powiązane obecne elity władzy. Ten kapitał, często mafijny, żyjący z państwowych koncesji, raczej nie będzie miał tu czego szukać. Dużo ciekawsza była obawa przed „kłopocikami”. Co mieli na myśli? Przede wszystkim konsekwencje śledztwa w sprawie tragedii smoleńskiej. Poza tym kilka afer, w tym hazardowa, jest zupełnie nierozliczonych. Trzeba także wyjaśnić, kto wydał 2 mld zł na pociągi, który nie mogą jeździć po polskich torach, dlaczego mamy najdroższe autostrady w Europie, kto i po co masowo podsłuchuje Polaków.
Ze względu na skalę zjawiska warto zadać też pytanie, ile setek milionów złotych z naszych kieszeni idzie na utrzymanie prorządowych mediów. Takich spraw do wyjaśnienia jest bardzo dużo, z nielegalnym finansowaniem kampanii wyborczych czy bezczelną korupcją na różnych...
[pozostało do przeczytania 13% tekstu]
Dostęp do artykułów: