Biedronka i Bronisław Kuklinowski (sorry: Komorowski)

Dodano: 12/06/2014 - Nr 24 z 11 czerwca 2014

Widziane z Brukseli \ Ryszard Czarnecki

Na obchodach 4 czerwca nie byłem przede wszystkim dlatego, że bym się tam czuł mocno nieswój Władza urządziła sobie obchody 25-lecia. Taki srebrny jubileusz: swój do swego po swoje. Czczono wolność, a nawet odsłonięto (Bronisław K. i Hanna G.-W – piszę inicjałami nie dlatego, żebym był prorokiem i coś przewidywał, ale tak, po prostu, żeby krócej było...) odpowiedni pomnik na ulicy Mysiej. To nawet było zabawne. A w zasadzie groteskowe. Poetę Rymkiewicza ściga się i skazuje za to, co mówi zapewne właśnie w ramach wspierania wolnej myśli i wolnego słowa. Protestujących we Wrocławiu przeciwko komunistycznemu oprawcy Zygmuntowi Baumanowi aresztuje się i daje wyroki bezwzględnego (!) więzienia też oczywiście w kontekście zwalczania cenzury. Nic tylko III RP jako wielka wieś Potiomkinowska. Carycy nie ma, lecz car jest jak najbardziej, a chętnych do roli gubernatora Potiomkina ustawiającego wirtualne osiedla – bez liku. Dzięki za taką wolność. Z tego kina trzeba uciekać.
     
29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze