Europejskie zwycięstwo Rosji

Dodano: 12/06/2014 - Nr 24 z 11 czerwca 2014

UE \ O eurosceptykach w Brukseli raz jeszcze

Miesiąc temu napisałem z Wojciechem Muchą tekst, w którym przedstawialiśmy europejskie partie nacjonalistyczne i skrajnie prawicowe jako element „długiego ramienia Moskwy”. Sojuszników Kremla, przy pomocy których Putin usiłuje wpływać na politykę europejską i dostosowywać ją do swoich celów. Ostatnie wybory do europarlamentu pokazały silny wzrost poparcia dla partii nacjonalistycznych. A reakcje ich liderów na ten sukces potwierdzają, niestety, w pełni naszą tezę W ostatnich wyborach do europarlamentu wzrosła liczba europosłów wywodzących się ze skrajnej, eurosceptycznej prawicy. Mają 108 mandatów, czyli prawie dwukrotnie więcej niż uzyskali w wyborach z 2009 r. Jest ich aktualnie blisko trzy razy tyle co tzw. europejskiej skrajnej lewicy. Tym samym stają się oni dużo ciekawszym partnerem dla Putina niż dotychczasowi, lewicowi sprzymierzeńcy Rosji. Co więcej, skrajnie eurosceptyczna prawica oficjalnie i z chęcią oferuje swoje polityczne „względy” Putinowi. Nic też
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze