Krótka robocza przyjacielska wizyta

Gruchnęła wiadomość, że oto Jego Wysokość Car i Samodzierżca może w przyszłym roku odwiedzić nasz kraj. Od razu cisną się pytania, w jakim charakterze miałby nas odwiedzić – czy w dziejowej roli wyzwoliciela spod opresji PiS-izmu i obrońcy prawdziwych euro-azjatyckich wartości? I jak miałby tego dokonać – czy przybędzie na czołgu, czy skoczy wraz z dywizją powietrzno-desantową, wynurzy się z Bałtyku czy z rury Nordstreamu? Wiadomo, że w planach jest Oświęcim, ale czy nie będzie jakichś radośniejszych akcentów? Np. wspólnego śpiewania z naszym Donaldinio „Hey Jude”  w Zielonej Górze (skądinąd ten tytuł po niemiecku ma zgoła ciekawą wymowę), przybijania żółwików na Okęciu, ponownego odsłonięcia monumentu Czterech Śpiących na Pradze lub zamiany patrona Pałacu Kultury i Nauki ze Stalina na Putina? Całość programu mógłby zakończyć towarzyski mecz piłki nożnej (lub wodnej) na Basenie Narodowym oraz polowanie wspólnie z Bronisławem I Gajowym na grubego zwierza, wypędzanego z
     
47%
pozostało do przeczytania: 53%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze