Intelektualista odkrywa Boga

Zmarł pisarz autentyczny, który nawet gdy się mylił – a robił to często – mówił o polskiej świadomości więcej niż niejeden autor listu otwartego

Śmierć Tadeusza Różewicza, pisarza z pokolenia wojennego, jednego z tych, którzy na własne oczy widzieli dwa okrutne totalitaryzmy XX wieku, jest symboliczna. Odszedł jeden z tych Wielkich polskiej literatury, którzy – jak Herbert czy Miłosz – kształtowali świadomość polskich elit kulturalnych. Byli – nie zawsze z aprobatą władzy – czytani w kraju, nie zostali skazani na zapomnienie, jak w przypadku wielu innych wielkich pisarzy, dla których ważniejsza była autentyczność myślenia na wygnaniu. Różewicz pisał w Polsce peerelowskiej, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Należał do tych, którzy wyrażali wspólne dla polskiej elity odczucia i przyjmowali wspólne postawy. Nawet jeśli wiązały się z ucieczką od rzeczywistości. Choćby dlatego – oprócz niewątpliwego kunsztu literackiego – warto czytać Różewicza. Czytając tworzoną przez niego literaturę, tomy „Niepokój” czy „Płaskorzeźbę”, oglądając „Kartotekę”, mamy styczność nie tylko ze znakomitym kunsztem języka, precyzją opisu, zaskakującymi pomysłami formalnymi, lecz także dowiadujemy się, w jakim stanie znajdowała się świadomość polskich elit po wojnie.
To właśnie przez pryzmat doświadczeń wojennych bywał Różewicz odczytywany najczęściej. Żołnierz AK, debiutujący pod okupacją, po wojnie zgodził się na ujawnienie. Tak, Różewicz wpisał się w nowy system i go zachwalał. Pisał, jak wielu innych, o Józefie Stalinie, choć trzeba przyznać, że nie należał do tych, którzy robili to z pierwszego szeregu. Był jeszcze człowiekiem młodym i wrażliwym. To wtedy zaczął eksplorować ten ważny dla siebie wątek świadomości zniszczonej przez II wojnę światową. „Jestem mordercą” – przyznawał. Przekroczenie granic człowieczeństwa, które widział na własne oczy na początku lat 40., kazało mu wątpić w dobroć człowieka. Poniekąd przybliżył się tu do wielu diagnoz...
[pozostało do przeczytania 61% tekstu]
Dostęp do artykułów: