Kijów musi się otrząsnąć

Ukraina \ „Gazowa Julia”, tournée Swobody i bitwa o teki

Brak konkretnego, trafiającego do ludzi planu reform i stopniowa utrata kontroli nad aktywami energetycznymi na rzecz Rosji to główne zarzuty, jakie można postawić nowej ekipie rządzącej na Ukrainie. Kijów musi się otrząsnąć i zacząć działać Ukraińskie władze stawiają na integrację europejską, reformy gospodarcze i społeczne. To, co dziś zapowiada premier Arsenij Jaceniuk, wcześniej wychodziło od opozycjonistów na Majdanie. Zmiany są konieczne, ale ważne jest też to, jak się o nich informuje. A na razie jedyny przekaz, jaki trafił do zwykłych Ukraińców, to ten o podwyżce cen gazu dla gospodarstw domowych, zwiększeniu podatków dla wielkiego biznesu i nowej konstytucji, która wejdzie w życie z końcem br. roku. I na tym koniec konkretów. Zamiast precyzyjnie skonstruowanego planu reform i demontażu systemu Janukowycza, nowy rząd wchodzi w podobny schemat, kontynuując tradycje nepotyczne i korupcjogenne. Jedną z osób odpowiedzialnych za ten stan rzeczy jest Julia
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze