Kwitnący krzyż

Następnie głos zabrała dr Zuzanna Kurtyka, żona śp. prezesa IPN, która objęła patronat nad marszem. Upomniała się ona o tablicę pamiątkową pod krzyżem dla uczczenia ofiar katastrofy. Powiedziała również „Dopóki o prawdę o Katyniu będziemy musieli walczyć, dopóki o prawdę o Smoleńsku będziemy musieli walczyć, nie łudźmy się, że zrealizujemy tak popularne dzisiaj w mediach polsko-rosyjskie pojednanie. Jak Rosjanie to pojednanie widzą, dali nam przykład w dniu wczorajszym, zabierając naszą tablicę”. Zgadzam się z tymi słowami. Dedykuję je tym polskim politykom, którzy naiwnie jak małe dzieci nadal wierzą, że płk Władimir Putin, funkcjonariusz zbrodniczego KGB, to nasz przyjaciel.

Po marszu podpisałem się pod apelem w obronie kolejnej ofiary „Gazety Wyborczej”, którą tym razem stała się Szkoła Podstawowa nr 85 w Nowej Hucie-Mistrzejowicach, nosząca od kilku lat imię legendarnego kapelana „Solidarność” ks. Kazimierza Jancarza. A za co ta dobrze prowadzona placówka oświatowa została tak niemiłosiernie zaatakowana przez „cyngli” Adama Michnika? Oczywiście za wychowywanie młodego pokolenia w duchu miłości do Ojczyzny. Do nagonki przyłączyli się również ci, co chcą się zemścić na dyrektorce szkoły Barbarze Nowak za to, że została radną miejską z ramienia PiS. Do sprawy jeszcze powrócę.

Kilka dni później pojechałem do Warszawy, aby w siedzibie IPN, jako ubiegłoroczny laureat Nagrody Kustosz Pamięci Narodowej, uczestniczyć w obradach kapituły tejże nagrody. Spotkanie rozpoczęło się od skandalu, który wywołał znany z poprawności politycznej prof. Andrzej Friszke, nowo wybrany członek Rady IPN. Odczytał on oświadczenie, w którym domagał się usunięcia z kapituły syna śp. Janusza Kurtyki. Na szczęście zebrani zareagowali na to ze spokojem i potwierdzili prawo Kurtyki juniora do zasiadania w tym gremium. Profesor, widząc swoją kompromitację, po kwadransie ze wściekłością na twarzy wyszedł z sali i nie wziął udziału w głosowaniu. Skutek był taki, że...
[pozostało do przeczytania 48% tekstu]
Dostęp do artykułów: