Nie jesteśmy fajnym obrazkiem w kadrze

Kraj \ Protest niepełnosprawnych w sejmie

Syn pani Anety cierpi na mózgowe porażenie dziecięce, niedosłyszy, niedowidzi. Ma 15 lat, a walka o niego trwa od początku. – Politycznie wykorzystujecie chore dzieci – usłyszała zdesperowana mama chłopca od Stefana Niesiołowskiego na sejmowym korytarzu Główny korytarz sejmowy. Zwykle pełen dostojnie przechadzających się posłów, umizgujących się do dziennikarzy, spoglądających z nadzieją w kierunku telewizyjnych kamer. Tym razem trudno ich tu spotkać. Wybierają inne przejścia. Nie chcą się natknąć na rodziców z niepełnosprawnymi dziećmi, którzy okupują budynek i domagają się takiego wsparcia ze strony państwa, które zapewni dzieciom godne życie.Niefotogeniczny problem – Politykom przeszkadzamy. Nie jesteśmy fajnym obrazkiem w kadrze. Matki i dzieci na podłodze, niektóre zniekształcone, z cieknącą śliną. Na to na pewno nie jest im przyjemnie patrzeć. Lepiej robić zdjęcia z dziećmi zdrowymi, uśmiechniętymi bobaskami. Premier lubi takie przedstawienia,
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze