Tusk zarządza strachliwymi Polakami

„Te wybory, być może, są o tym, czy dzieci 1 września w ogóle pójdą do szkoły” – ogłosił Donald Tusk, sugerując, że Rosja może zaatakować Polskę. Eksperci nie mają wątpliwości, iż w najbliższym czasie prawdopodobieństwo takiego ataku jest zerowe. A ryzyko napaści w przyszłości możemy obniżyć tylko w jeden sposób – jak najszybciej odsuwając od władzy spolegliwą wobec Rosji PO

Tymczasem kryzys na Ukrainie, a w szczególności zaatakowanie Krymu, nie pogorszyły, a przynajmniej na krótki czas polepszyły notowania PO w sondażach. Dlaczego? – Każde ugrupowanie, będąc u władzy, stara się zarządzać strachem, ale PO robi to najskuteczniej – uważa dr hab. Rafał Chwedoruk,
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: