Po pierwsze – wyświetlić Belgom!

Dodano: 20/03/2014 - Nr 12 z 19 marca 2014

Maciej Parowski \ Film

Jeśli człowiek chce się zabić, to znaczy, że woła o pomoc albo jej nie uzyskał. Nie daje rady ze sobą lub światem, co wychodzi na jedno. Mieliśmy w Polsce takiego desperata, ale gdy pochylono się nad jego łożem boleści i podarowano komputer – chłopak odzyskał sens życia. Ba, sam zaczął pomagać innym. Chaumeil, autor znanej u nas, pełnej esprit „Licencji na uwodzenie” z Romainem Durisem i Vanessą Paradis, bierze samobójstwo na wesoło. Reżyser Francuz adaptuje w Londynie książkę popularnego Brytyjczyka (inny sfilmowany bestseller Hornby’ego to „Był sobie chłopiec”) z udziałem Irlandczyka, Australijki, Amerykanina, Angielki... Wychodzi mu wartka, pełna humoru, uniwersalna opowieść. Jego bohaterów poznajemy w sylwestrową noc na dachu londyńskiego wieżowca: Martin (Brosnan) –  upadły gwiazdor TV, po wyroku za seks z nieletnią,  która nie wyglądała na swoje lata; Mauren (Collette) –  samotna matka niepełnosprawnego dwudziestolatka; Jess (Poots) – porzucona przez chłopaka,
     
35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze