Kierunek: Federacja

Ukraina–Rosja \ Klujew, Surkow i „Brygadyr” Janukowycz

Jeszcze zanim Wiktor Janukowycz uciekł w siną dal, a jego rezydencja stała się „atrakcją turystyczną”, było jasne, że skompromitowany prezydent długo w Kijowie miejsca nie zagrzeje. I nawet nie chodzi o to, jak bardzo stracił w oczach Zachodu. Władimir Putin zdawał sobie sprawę, że gdy tylko Janukowycz wykona czarną robotę, będzie go trzeba odsunąć, a na Kremlu namaścić następcę Zgodnie z planem Kremla Ukraina już za rok powinna być członkiem Unii Euroazjatyckiej. Czy będzie? Trudno wyrokować, ostatni tydzień był wyjątkowo burzliwy. W Moskwie już po Pomarańczowej Rewolucji zorientowano się, że Ukraińców coraz trudniej kontrolować. Chociaż wielu polityków ukraińskich jest związanych z władzami FR, to i tak nie cieszą się oni już takim zaufaniem Putina jak jeszcze kilka lat temu. Przed wyborami prezydenckimi 2010 r. służby FR ujawniły aferę, w którą była zamieszana agentura Ukrainy i Rosji. Ujmując rzecz brutalnie – obie strony kręciły lody, fałszując papiery i tworząc
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze