Putin nie odpuści

Niemożliwe, by Putin łatwo zrezygnował z kontroli nad Ukrainą. W chwili, gdy piszę te słowa, wydaje się, że rewolucja wygrała. Julia Tymoszenko wyszła z więzienia, Rada Najwyższa odwołała Janukowycza, a siły MSW przeszły na stronę powstańców. Gdyby Ukraina była państwem niepodległym, można by już odtrąbić sukces. Problem w tym, że Ukraina na mapie Moskwy jest oznaczona jako jej bezpośrednia strefa wpływów, od której zależy cała obecna koncepcja państwa.

Zmiana tej koncepcji wiązałaby się ze zmianą przywódcy Rosji, czyli poderżnięciem gardła Putinowi. Na to on nie ma ochoty. Co zrobi? Na razie próbuje odzyskać pole działania. Na wszelki wypadek przygotowywany
[pozostało do przeczytania 64% tekstu]
Dostęp do artykułów: