PRASOWALNIA \ wis

Ocenzurować wrogów gender Marcin Król, jak przystało na profesora z profesorską głębią analizy, snuł na łamach „Dziennika Gazety Prawnej” rozważania na temat wolności słowa: „W istocie jednak ciekawią pozytywne konsekwencje wypowiedzi Niesiołowskiego. A przede wszystkim idea, żeby nieinteligenci trzymali mordy na kłódki. Całkowicie popieram. W XIX wieku zarówno Kościół, jak i wielu konserwatystów sądziło, że lepiej olbrzymiej większości ludzi nie uczyć czytać i pisać, bo to im tylko poprzewraca w głowach. I poprzewracało, bo stworzyli ustrój demokratyczny, w którym każdy jest równy i ma równe prawo wypowiedzi. Liczne są przykłady negatywnych skutków tej zmiany, a ostatnio – wypowiedzi wielu internautów, między innymi na temat gender, które są wypowiedziami ludzi niedouczonych (by nie powiedzieć idiotów), głoszonymi bez żadnych karnych konsekwencji. Taki już jest urok demokracji, który wcale mnie szczególnie nie pociąga. Więc czemu by nie wprowadzić cenzury i nie
54%
pozostało do przeczytania: 46%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze