PRASOWALNIA \ wis

Całkowicie niewinne i równie prawdziwe
Po kompromitacji Elżbiety Bieńkowskiej Tomasz Lis w „Newsweeku” jak zawsze na stanowisku: „Cały ten nieszczęsny epizodzik z wyrwanymi z kontekstu całkowicie niewinnymi i równie prawdziwymi słowami pani minister nie powinien być jednak bagatelizowany. Ujawnił bowiem charakterystyczne cechy symbiotycznej relacji między przaśnymi politykami, idiociejącymi mediami i niewybredną częścią publiki”. Facet pisał, patrząc w lustro?

Apolityczni sybiracy
„Nie chcą Kaczyńskiego” ‒ triumfalnie donosi „Gazeta Wyborcza”. Jan Warzecha, pisowski poseł z Dębicy, zaangażował się w inicjatywę ustawienia pomnika poświęconego Lechowi Kaczyńskiemu. Ku radości „GW” na drodze nienawistnika stanął miejscowy Związek Sybiraków: „To miejsce to plac Mikołajkowców w centrum Dębicy. Plac nosi nazwisko rodziny, która podczas II wojny światowej ukrywała kilkunastu Żydów. Jest na nim także 17 Dębów Katyńskich, które upamiętniają ofiary NKWD. Związek Sybiraków w liście do »Wyborczej« apeluje o poszanowanie słów Adama Mickiewicza: »Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie«. Związek Sybiraków uważa, że plac Mikołajkowców z Dębami Katyńskimi nie powinien być skażony przez politykę”. Trzeba przyznać, że jeśli Związek Sybiraków nie chciał skazić placu przez politykę, to właśnie ku radości „Gazety Wyborczej” to zrobił. Zresztą może pójść dalej? Ostatecznie zarówno heroizm Mikołajkowców, jak i ofiary Katynia mają też kontekst polityczny, tak więc najlepiej byłoby przechrzcić skwer na plac Tęczy albo Zakątek Tolerancji. Jak pięknie będzie wyglądał tytuł, tym razem na jedynce „Gazety”: „Tolerancja zamiast Kaczyńskiego”.               

Jakub Autorytet
A na koniec, znowu za „Newsweekiem”, cytacik: „Rozpoczął się czas dyktatury przemocy. Każdej. Estetycznej, politycznej, światopoglądowej. Jest coś obrzydliwie wspólnego między grupą Weekend, braćmi Karnowskimi, „Gazetą...
[pozostało do przeczytania 7% tekstu]
Dostęp do artykułów: