Geopolityka ukraińskiej rewolucji

Dodano: 04/02/2014

Analiza \ Zachód w końcu zauważył problemy, ale i potencjał Wschodu

W wyniku przejęcia przez opozycję siedzib organów władzy na połowie terytorium Ukrainy i dymisji rządu konflikt polityczny w tym kraju przekształca się w rewolucję. Szybkie narastanie spirali przemocy może doprowadzić do wybuchu wojny domowej u granic Polski, UE i NATO. Szansą na utrzymanie pokoju i dobrobytu w Europie jest proponowany przez Amerykanów powrót do polityki rozszerzania wspólnoty euroatlantyckiej na Wschód. Lech Kaczyński podczas rosyjskiej inwazji na Gruzję w 2008 r. mówił na wiecu w Tbilisi: „My wiemy, że dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze państwa bałtyckie, a później może i mój kraj. Potrafimy się temu przeciwstawić, jeśli Europa będzie reprezentować wspólne wartości. Powinno tu być 27 państw”. Niestety, od tamtej pory zamiast solidarności obserwowaliśmy próby dogadywania się z Moskwą kosztem krajów najbardziej zagrożonych przez rosyjski imperializm. Mimo wcześniejszego bankructwa amerykańskich, europejskich i polskich prób resetu relacji z Rosją
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze