6 lutego 2014

Radosław Sikorski w związku z wydarzeniami na Ukrainie ogłosił: „Czeka mnie męska rozmowa z Ławrowem”. A może lepiej wysłać na nią Roberta Biedronia?

W moim liceum krążył dowcip, iż trzech największych myślicieli w dziejach świata to Erazm z Rotterdamu, Tales z Miletu i Sedes z Bakelitu. Jak twierdzą kibice Śląska Wrocław, należy dopisać do tej listy Rafała z Mikstatu, którego dorobek szczególnie bliski jest Sedesowi z Bakelitu. W miasteczku Mikstat koło Ostrzeszowa urodził się bowiem prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz. Intelektualny dialog z owym filozofem będzie miał okazję nawiązać mój wrocławski kolega, weteran Pomarańczowej Alternatywy z lat 80. Zatrzymany on został w czasie wizyty na byłym Uniwersytecie Bieruta obecnego partnera córki owego Bieruta – majora Zygmunta Baumana. Major ów, po wykonaniu swojej bezpieczniackiej roboty, także umyślił sobie zostać filozofem. Filozof z Mikstatu ma więc być świadkiem w sprawie o zakłócanie – przez mojego kolegę – wykładu filozofa Baumana. Poprzez antyfilozoficzne buczenie. Przy okazji kolega ów doszedł do filozoficznego spostrzeżenia, że jeśli chodzi o nazwiska funkcjonariuszy, policja nie ustępuje satyrycznie ani odrobinę MO. Oskarżająca go policjantka nazywa się Pech, a jeden z dowódców akcji pacyfikacyjnej, na filmikach chwytający demonstranta za szyję – Poniewierka. Ma pecha, więc skażą go na poniewierkę – inaczej to się skończyć nie może.

„Ludzie, którzy przeszli przez więzienia UB (a byli tacy) i więzienia Informacji, modlili się, żeby trafić do UB” – mówił śp. prof. Paweł Wieczorkiewicz. Oczywiście szefowie lamentującej w mediach nad swą likwidacją WSI nie wywodzą się ze służb tak „łagodnych” jak UB, lecz właśnie z Informacji Wojskowej. Przekłada się to na stopień bezczelności medialnych ataków na Antoniego Macierewicza. Lobby UB-SB, także silne w mediach III RP, nie byłoby zdolne do aż takiej bezczelności jak Dukaczewski i jego dziennikarskie popychadła.

A...
[pozostało do przeczytania 66% tekstu]
Dostęp do artykułów: