Czekiści z Kremla przejęli władzę na Ukrainie

Kijów \ O krok od wojny domowej

Na Ukrainie wypełnia się właśnie rosyjski scenariusz. Nie wiadomo tylko, czy jego twórcy przewidują podział kraju i objęcie kontrolą „jedynie” części wschodniej, czy też zamierzają zapanować nad całością. Rosyjscy najemnicy, mierzący z broni do protestujących, Andrij Klujew na czele prezydenckiej administracji, FSB-owska siatka wpływów oplatająca najwyższe szczeble władzy To jasne, że sojusznicy Janukowycza przypuścili na Ukrainie atak nie po to, by go wesprzeć, lecz by dopiąć swego i osiągnąć własne cele. Strzelanie do manifestantów w Kijowie, uprowadzenia, ogólna destabilizacja sytuacji w państwie – wszystkie te „akcje” są, jak donoszą wiarygodne źródła, dziełem rosyjskich najemników. I nikt – od posłów ukraińskiego parlamentu począwszy, a na byłych oficerach służb specjalnych Ukrainy kończąc – nie ma wątpliwości: w kraju grasuje banda putinowskich zabójców. Zdaniem Alekseja Arestowycza, eksperta ds. wojska, który w zeszłym tygodniu wystąpił w programie stacji
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze