Wielka Litania za Polskę

Bolesna Matka w sanktuarium w Licheniu wysłucha naszych modlitw, jeśli cała Polska padnie na kolana i wspólnie będzie prosić o cud przemiany i uwolnienie kraju

Potrzeba nam cudu ‒ tak odpowiada coraz więcej osób zapytanych o sytuację w kraju. Chcemy zmian, natychmiast. Chodzimy na manifestacje, uczestniczymy w spotkaniach z ekspertami i profesorami. Czego zatem brakuje, że Polska z dnia na dzień traci swoją tożsamość, a nam coraz częściej brak nadziei? Przewodniczący największej partii opozycyjnej na Węgrzech nie czekał na cud. On zaczął się o niego modlić. Nie sam. Na kolana padli Węgrzy, pragnący państwa niepodległego, suwerennego, wolnego. Tylko Bóg mógł doprowadzić do wygranych przez Fidesz wyborów, czego konsekwencją była zmiana konstytucji i powrót do chrześcijańskich korzeni. Krucjata Różańcowa oplotła modlitwą Węgry. Teraz zerkamy nieśmiało w ich stronę i marzy nam się taki cud.
Potrzeba nam go. Właśnie rozpoczyna się Wielka Litania, podczas której będziemy na kolanach błagać Matkę Chrystusa o wstawiennictwo u swojego Syna. Wzorem Mszy za Ojczyznę pragniemy modlić się o Wolną Polskę. Począwszy od lutego br. będziemy udawać się do miejsc uświęconych objawieniami, aby stworzyć własną litanię w intencji naszej ojczyzny. Uczestnicy Litanii, poza uczestnictwem we mszy św., będą mieli okazję odwiedzać zapomniane miejsca naszej historii, a także brać udział w ciekawych panelach dyskusyjnych.
Pierwszy wyjazd organizuje stowarzyszenie Solidarni 2010, a przystankiem Wielkiej Litanii za Polskę stanie się w dniach 8‒9 lutego 2014 r. Licheń.
Czemu Licheń? Piękna kobieta, która objawiła się w amarantowej sukni ze znakiem Białego Orła na piersi  ocaliła życie żołnierzowi Tomaszowi Kłossowskiemu w 1813 r. Matka Boża przykazała odnaleźć wizerunek najwierniej odpowiadający temu, co widzi, i wystawić go na widok publiczny. Maryja w wielu objawieniach nawoływała do nawrócenia i modlitwy, szczególnie różańcowej. Oprócz upomnień...
[pozostało do przeczytania 38% tekstu]
Dostęp do artykułów: