Poroże Donalda, cielę Janusza

Dodano: 15/01/2014

Widziane z Brukseli \ Ryszard Czarnecki

Trzeba przyznać, że stwierdzenie pana premiera, iż książka jego żony, która ujawnia dość wstydliwe sekrety Tuskowej alkowy, jest jedną z jego ulubionych lektur, prawdopodobnie wejdzie do „Księgi Dziwów Polskich” Na przełomie lat 40. i 50. XX wieku słynny polski aktor Adolf Dymsza wraz z przyszłym wielkim kompozytorem i autorem muzyki do wielu filmów Andrzejem Markowskim chodzili wraz z rodzinami po polskich Tatrach. Gdy w pewnym momencie Dymsza powiedział: „Dzisiaj wchodzę na Tomanową” – chodziło mu o wierzchołek „Tomanowej Kopy” – mistrz humoru sytuacyjnego Andrzej Markowski zapytał: „A co na to Toman?”. Anegdota ta przypomina mi się, ilekroć słyszę o książce Małgorzaty Tusk, która z rzadko spotykaną szczerością opowiada o tym, co wyrosło na głowie Donalda Tuska. Trzeba przyznać, że stwierdzenie pana premiera, że książka jego żony, która ujawnia dość wstydliwe sekrety Tuskowej alkowy, jest jedną z jego ulubionych lektur, prawdopodobnie wejdzie do „Księgi Dziwów
     
29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze