Poroże Donalda, cielę Janusza

Trzeba przyznać, że stwierdzenie pana premiera, iż książka jego żony, która ujawnia dość wstydliwe sekrety Tuskowej alkowy, jest jedną z jego ulubionych lektur, prawdopodobnie wejdzie do „Księgi Dziwów Polskich”

Na przełomie lat 40. i 50. XX wieku słynny polski aktor Adolf Dymsza wraz z przyszłym wielkim kompozytorem i autorem muzyki do wielu filmów Andrzejem Markowskim chodzili wraz z rodzinami po polskich Tatrach. Gdy w pewnym momencie Dymsza powiedział: „Dzisiaj wchodzę na Tomanową” – chodziło mu o wierzchołek „Tomanowej Kopy” – mistrz humoru sytuacyjnego Andrzej Markowski zapytał: „A co na to Toman?”. Anegdota ta przypomina mi się, ilekroć słyszę o książce
[pozostało do przeczytania 72% tekstu]
Dostęp do artykułów: