Ludzie pobici. Winnych brak

Ukraina \ Kulisy rozpędzenia Majdanu 30 listopada

Władze w Kijowie dostały od Moskwy jasny sygnał: pomoc finansowa w zamian za wprowadzenie dyktatury na wzór białoruski. Rozpędzenie Majdanu, aresztowania opozycjonistów, zerwanie kontaktów z UE – to prawdopodobnie cena za „bratnią pomoc”. Na Kremlu jednak Janukowyczowi nie do końca się ufa. Ale od czego jest rosyjska piąta kolumna na Ukrainie? Po tym, jak 30 listopada na Majdanie doszło do pobicia studentów, liderzy ukraińskiej opozycji obwinili za pacyfikację Andrija Klujewa i Wiktora Medwedczuka. Ich zdaniem, zastraszając społeczeństwo demonstracją siły, obaj politycy realizują rosyjski scenariusz wciągnięcia Ukrainy do Unii Celnej. Kilka dni po zdławieniu protestów na Majdanie stało już ponad milion demonstrantów. Zbudowano barykady, postawiono namioty. Jeżeli komuś się wydawało, że kilkoma ruchami może zgasić ducha walki protestujących Ukraińców, to był w błędzie. Czy jednym z pociągających za sznurki brutalnej interwencji był sekretarz Rady Bezpieczeństwa
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze