Życie nie jest imprezą, nie dla psa kiełbasa

Dodano: 18/12/2013 - Nr 51-52 z 18-25 grudnia 2013
Zastanawiam się, dlaczego urzędowo obchodzi się w miastach, miasteczkach i na wsiach Boże Narodzenie? W Polsce i gdzie indziej. A jednocześnie coraz częściej zakazuje się ubierania choinek w szkołach i wystawiania bożonarodzeniowych szopek. A świąteczne dekoracje ulic nie mają prawa nawiązywać do narodzin Jezusa – żadnych aniołków, gwiazdek i, broń Boże, Jezusków Rok 2013 ma się ku końcowi. I bardzo dobrze. Świat zachodni przygotowuje się do świąt Bożego Narodzenia. A gdzie tam. Te święta będą, jak poprzednie, festiwalem konsumpcji, a konsumpcja ma to do siebie, że wspiera koncerny i kasy państw, pustosząc kieszenie tzw. zwykłych obywateli. Co mądrzejsi i mniej dbający o dobre poczucie ministra finansów ograniczają wydatki świąteczne do swoich możliwości. Większość jednak daje się porwać pokusom posiadania i pokazania się przed znajomymi i urządza Boże Narodzenie ponad stan. Ale i tak, według prognoz ekonomistów, w tym roku wydamy na prezenty pod choinkę mniej niż
     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze