Sensacyjne losy „Madonny pod jodłami” Lucasa Cranacha

Uniknięcie zniszczenia z rąk sołdatów, fałszerstwo, przemyt, śledztwo pani konserwator sztuki, wreszcie rewindykacja – to wszystko mieści się w pasjonującej historii jednego z najcenniejszych dzieł sztuki, jakie kiedykolwiek znajdowały się w zbiorach polskich. Mało kto wie, że w Polsce mamy tak wspaniałe arcydzieło z tak wyjątkową, sensacyjną wręcz historią. W muzeum, gdzie jest wystawiane, nie ustawiają się kolejki

Wrocław, rok 1961. Mężczyzna samotnie maszeruje ulicą, niosąc z namaszczeniem ponadmetrowy pakunek. Nikt nie przypuszcza, że trzyma w rękach bezcenną przesyłkę ‒ „Madonnę pod jodłami” pędzla mistrza Lucasa Cranacha Starszego. Mężczyzna to przedstawiciel Muzeum Archidiecezjalnego. Ma dostarczyć arcydzieło do Danieli Stankiewicz z pracowni konserwacji Muzeum Narodowego we Wrocławiu, która miała się zająć niepokojącym pęknięciem obrazu.
Daniela Stankiewicz nie była uprzedzona o przybyciu gościa. W przeciwnym wypadku byłaby zapewne podekscytowana ‒ wiedziała przecież, że badanie tak wartościowego dzieła to wyjątkowe doświadczenie dla każdego konserwatora.
Gdy w końcu postawiono przed nią przesyłkę, nie wykazała emocji. ‒ Obraz przyniesiono z wielką czcią i uwagą, że trzeba szczególnie uważać na to arcydzieło, że przynoszą je do pracowni wyjątkowo. Ale jak tylko na nie spojrzałam, wiedziałam, że to nie jest Cranach! I od razu powiedziałam to pracownikowi, który je przyniósł. Wyraził wielkie oburzenie ‒ opowiadała Daniela Stankiewicz, gdy parę tygodni temu realizowaliśmy reportaż dla TV Republika.
Z pracowni Lucasa Cranacha wyszło wiele Madonn, ale ta, która od początku XVI wieku przechowywana była we Wrocławiu, należała do wybitnie pięknych ‒ może dlatego, że autor wykonał ją w całości osobiście. Namalował Madonnę i Dzieciątko z natchnieniem danym wielkim mistrzom ‒ postaci są pełne słodyczy i delikatności, kompozycja jest nienaganna, a całość po prostu zapiera dech. Choć Daniela Stankiewicz nigdy nie widziała...
[pozostało do przeczytania 83% tekstu]
Dostęp do artykułów: