PRASOWALNIA \ wis

Nawet PRL zmarnowano
Tygodnik „Przegląd” przystąpił do fundamentalnej obrony PRL, skądinąd używając argumentów, którym trudno odmówić cienia prawdy: „Kiedy prezydent Bronisław Komorowski w przemówieniu twierdzi, że PRL pozostawiła po sobie ruinę, to zrozumiałe, że normalny człowiek puka się w czoło i szuka odpowiedzi na pytanie, co się stało z polskim przemysłem, polskimi zakładami. – To PRL wprowadziła Polskę w erę cywilizacji przemysłowej – odpowiada prof. Andrzej Karpiński, ekonomista. I dodaje: – Uprzemysłowienie było wiodącą ideą całego 45-lecia i jest ono głównym, historycznym osiągnięciem PRL. W III RP nie było żadnej polityki przemysłowej i trzeba to głośno powiedzieć. Nasza sytuacja byłaby znacznie lepsza, gdybyśmy nie dopuścili do likwidacji tylu zakładów przemysłowych, ok. 650 z 1615 zbudowanych w Polsce Ludowej. Mieliśmy wszystkie mechanizmy do obrony własnego przemysłu, ale z przyczyn doktrynalnych ich nie zastosowano”. A może po prostu kolejne władze PRL doprowadziły Polskę na skraj przepaści, a zacni reformatorzy z kolejnych rządów III RP zrobili bohaterski skok naprzód?

Etyczny obrydel
Profesor Hartman, kandydat na nowego Palikota, na stronach „Polityki” rozprawia się – uwaga, uwaga – tym razem nie z księżmi, lecz z myśliwymi: „Powszechnym procederem jest nęcenie zwierząt pokarmem, by móc je przy jedzeniu zabić. Tego już nie zdzierżyłem. Nie znam równie odrażającego przykładu deptania najgłębszej i najświętszej ostoi etyczności, jakim jest dar, a szczególnie dar z pokarmu. Zaprosić do jedzenia i zabić – to najpodlejsza zdrada i dowód kompletnej moralnej anomii. Myśliwy, który to czyni, narusza najbardziej surowe tabu, bezkarnie i bezmyślnie niszcząc podstawy ludzkiej kultury. Usprawiedliwia to w dodatku godnym pożałowania zabobonem, jakoby zwierzęta po to istniały na ziemi, żeby służyć człowiekowi, a ich cierpienie jest nieistotne, bo nie mają »duszy«. Dno. Jakimż trzeba być sadystycznym...
[pozostało do przeczytania 38% tekstu]
Dostęp do artykułów: