Co się odwlecze, to nie uciecze

Elity unijne wydają się nie rozumieć znaczenia Ukrainy dla Europy i konieczności przeciwstawienia się hegemonii Rosji na wschodzie kontynentu. Już nie domagają się uwolnienia Julii Tymoszenko,  zrezygnowały z pozostałych warunków stawianych Kijowowi, a Kijów mówi: nie

Taki jest morał płynący ze szczytu Partnerstwa Wschodniego, który  odbył się w Wilnie. Nie podpisano umowy stowarzyszeniowej Ukrainy z  Unią Europejską, ale UE pozostawiła dla Ukrainy drzwi otwarte, a  prezydent Wiktor Janukowycz trzyma nogę w drzwiach ukraińsko-rosyjskich i może się zdarzyć, że te drzwi nogę mu przytrzasną.  Parafowano za to umowę stowarzyszeniową Gruzji i Mołdawii z Unią,  podpisana zostanie na wiosnę przyszłego roku. Jak by na to nie  patrzeć, Kreml traci kolejnych popleczników, utrzymywanych w osobliwym  partnerstwie z Rosją, wymuszonym szantażem surowcowym. Będzie jeszcze  ciekawiej, jeśli, jak tego życzy sobie Bukareszt, Mołdawia przyłączy  się do Rumunii. W rękach Rosji pozostanie pasek ziemi o długości 200  km i szerokości 12 km. Jest to Naddniestrzańska Republika Mołdawska, co to ani sieje, ani orze i pozostaje na utrzymaniu bratniej Federacji  Rosyjskiej. Do wyżywienia jest pół miliona mieszkańców, z czego  Mołdawianie stanowią 32 proc., reszta to Rosjanie i Ukraińcy. Nie da się ukryć, że marzenia Putina o odbudowie rosyjskiego imperium są coraz dalsze od spełnienia. Na szczęście.

Ukraina to ogromne, największe po Rosji europejskie państwo z blisko 47 mln mieszkańców, nazywane spichlerzem Europy. W czasach, gdy była republiką sowiecką, wytwarzała 25 proc. produkcji rolnej całego  Związku Sowieckiego. Niepokornych chłopów, którzy nie chcieli poddać się kolektywizacji, Kreml w latach 1932–1933 wziął głodem. Wielki  Głód pochłonął co najmniej 5 mln ofiar. Niektóre statystyki mówią o 10 mln. Ukraińcy to dumny naród, który zawsze dążył do wolności i demokracji, czego dowodem jest słynna Pomarańczowa  Rewolucja z roku 2005, dzięki której...
[pozostało do przeczytania 58% tekstu]
Dostęp do artykułów: