Euroafera u Bieńkowskiej

Milionowe kontrakty z firmą znajomego ministra Nowaka, umowy ze spółką, której wiceprezes został zatrzymany przez CBA, zarzuty działania na szkodę interesu publicznego i fałszowania dokumentacji dla wysokiego urzędnika resortu – to wszystko działo się w ostatnich latach w ministerstwie hołubionej przez mainstreamowe media wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej

Elżbieta Bieńkowska stała się pupilką mainstreamowych mediów. W dniu tzw. rekonstrukcji rządu prezenterka TVN stwierdziła, że „trudno się nie zachwycać minister Bieńkowską”, potem nowa wicepremier trafiła na okładkę „Gazety Wyborczej” jako „premiera Bieńkowska”, a Tomasz Lis na okładce „Newsweeka” przedstawił ją w koronie jako Elżbietę I.

Miliony dla kolegów Nowaka
O tym, że trudno nie zachwycać się minister Bieńkowską, przekonani są z pewnością przedstawiciele firmy Cam Media, której wiceprezes to dobry znajomy Sławomira Nowaka. Wartość umów, jakie ta spółka podpisała w latach 2008‒2013 z Ministerstwem Rozwoju Regionalnego (MRR), to prawie 12 mln zł. Cam Media, której głównym akcjonariuszem jest tajemnicza luksemburska spółka Cam West (jak ustaliła „GP”, jej menedżerami są ludzie urodzeni w Maroku), była za pieniądze resortu Bieńkowskiej „wykonawcą” II, III i IV edycji Forum Funduszy Europejskich. W 2009 r. firma znajomego Nowaka wygrała przetarg na przygotowanie i przeprowadzenie ogólnopolskiej kampanii informacyjno-promocyjnej Programu Operacyjnego „Innowacyjna Gospodarka”. Jak sprawdziliśmy, w 2013 r. spółka znajomego ministra dostała z tego samego programu, który promowała (!), dofinansowanie w wysokości niemal 300 tys. zł ‒ na „wdrożenie systemu klasy B2B w celu realizacji działalności w modelu przedsiębiorstwa wirtualnego”. Inne zlecenia dla Cam Media z resortu Elżbiety Bieńkowskiej to organizacja wydarzenia podsumowującego zakończenie wdrażania Narodowego Planu Rozwoju 2004‒2006, zorganizowanie konferencji podsumowującej I edycję Mechanizmów...
[pozostało do przeczytania 70% tekstu]
Dostęp do artykułów: