Najpierw „razwod”, potem „kidok”

Ukraina–UE–Rosja \ Kreml, gospodarka i „nowy Majdan”

Metody działania dyplomacji rosyjskiej można scharakteryzować za pomocą dwóch pojęć zaczerpniętych z rosyjskiego slangu: „razwod” i „kidok” Razwod to podjęcie działań w celu uzyskania konkretnych korzyści. Tak było, gdy Kreml przekonał Kijów do wycofania się z negocjacji z UE w zamian za pewne obietnice. Po razwodzie jednak przychodzi czas na kidok – całkowite wycofanie się z danego słowa. Ten proces właśnie zachodzi na Ukrainie, która bez unijnego wsparcia finansowego nie miała żadnych szans, by oderwać się od Rosji. Jak utrzymuje strona ukraińska, gdyby Kijów zdecydował się na podpisanie umowy stowarzyszeniowej z UE, straty finansowe z tego tytułu mogłyby sięgnąć nawet 160 mld dolarów. Najwięcej przegraliby na tym ukraińscy oligarchowie. Według prezydenta Ukrainy, Wiktora Janukowycza, na samej tylko wojnie handlowej z Federacją Rosyjską w tym roku państwo straciło ok. 5,5 mld dolarów, a do końca roku straci kolejne 3 mld. Czy to właśnie argument finansowy przekonał
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze