Prowokacja i nowa nadzieja

Jeżeli ktoś miał wątpliwości, czy planowany scenariusz na 11 listopada to rozróba mająca na celu zdyskredytowanie opozycji, szczególnie PiS-u i klubów „Gazety Polskiej”, to chyba dzisiaj nie może mieć już złudzeń. Od roku rząd podejmował na naszych oczach działania, które musiały doprowadzić do awantury potępianej przez cały świat.

PiS, zaszantażowany przez władze i narodowców, którzy robili, co mogli, by Kaczyński znalazł się w epicentrum wydarzeń, podjął decyzję najlepszą z możliwych. Z dużą przykrością słuchałem, jak partię Kaczyńskiego, kluby „GP” i mnie osobiście oskarżano o brak odwagi, a nawet dezercję. Na czym miała polegać ta odwaga? Na realizacji
[pozostało do przeczytania 52% tekstu]
Dostęp do artykułów: