Hołownia to pisior!

Dodano: 25/01/2023 - Nr 4 z 25 stycznia 2023

Felieton [Lubię dinozaury]

Hejt, który rozpętała PO w polskiej debacie publicznej, to jedna z największych patologii, jakie dotknęły nasze państwo. Jest to też upiorne dziedzictwo tej amorficznej, pozbawionej programu partii, jedyny jej trwały spadek. 

Mając to wszystko na uwadze, jednocześnie muszę się przyznać Czytelnikom do bardzo złej emocji, do tzw. schadenfreude, czyli radości z cudzego nieszczęścia. Niestety obserwując to, co wydarzyło się w kontekście deklaracji Hołowni na temat wspólnych list wyborczych z Platformą Obywatelską, nie mogłem powstrzymać pojawiającego się na twarzy uśmiechu. I na nic zdały się umizgi Hołowni do byłego „króla Europy”, zapewnienia o tym, że największym wrogiem jest Prawo i Sprawiedliwość, zaś PO to wspaniała partia „demokracji”. Nie pomogło nawet zwracanie się do przewodniczącego Platformy Obywatelskiej po imieniu, per „kochany Donaldzie”. Hołownia odtrącił propozycję mesjasza lemingów, więc został uznany, natychmiast, zgodnie z logiką wojny

     
51%
pozostało do przeczytania: 49%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze