Gdy zwierzęta idą na wojnę. Bobry i ofensywa rosyjska

Dodano: 25/01/2023 - Nr 4 z 25 stycznia 2023
FOT. ADOBE STOCK,
FOT. ADOBE STOCK

ŚRODOWISKO [Nieoczekiwani sojusznicy]

„Przeszkoda wodna o wilgotności 100 proc. bez znaczenia strategicznego” – tak według popularnego żartu wojskowi określają kałużę. Na wojnie przyroda ma kluczowe znaczenie i często decyduje o tym, czy da się wykonać niektóre manewry. Swoją rolę odgrywają w tym również zwierzęta, które z czasem stają się legendami. Na Ukrainie takim symbolem może zostać bóbr. 

Województwo poleskie przed II wojną światową było najbardziej zacofanym obszarem w II RP. Wysoki stopień analfabetyzmu, dwie wąskie linie kolejowe i kilka bitych dróg – to było wszystko, co region miał z infrastruktury. Wielkie powierzchnie tego rejonu były niedostępne przez większą część roku, a tempo życia ludzi wyznaczała ilość opadów. 

Region od zawsze był również zmorą armii i wojsk wojujących ze sobą na tych terenach. Bagniste tereny odgrywały ogromną rolę podczas I wojny światowej i walk polsko-bolszewickich. W międzywojniu na tych terenach działała również jedyna wówczas flotylla rzeczna

     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze