Gra na faul Platformy przyniosła skutek

REFERENDUM \ Udane sabotowanie demokracji

Brak obwieszczeń wyborczych, utrudnianie udziału w referendum niezameldowanym, kłamstwa i manipulacje prorządowych mediów – taktyka Platformy Obywatelskiej przyniosła skutek. Dzięki niewystarczającej frekwencji Hanna Gronkiewicz-Waltz zostaje na stanowisku. Do referendum poszła głównie inteligencka Warszawa – niemal połowę głosujących stanowiły osoby z wyższym wykształceniem Wieczór wyborczy. W studiu Telewizji Polskiej socjologowie dyskutują o zakończonym właśnie warszawskim referendum. Profesorowie Radosław Markowski i Janusz Czapiński wygłaszają ze swadą frazesy o nieodpowiedzialnej inicjatywie polityków, którzy narazili miasto na straty finansowe. O tym, na jakie straty podatników naraża fatalnie zarządzany ratusz, rzecz jasna nie wspominają. Podobnie jak o potężnym ruchu społecznym, jaki narodził się wokół referendum. Za odwołaniem prezydent Warszawy głosowało aż 95 proc. głosujących, 322 tys. mieszkańców. To więcej niż liczba mieszkających w wojewódzkich
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze