Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

O czym ani słowa…

Dodano: 02/10/2013 - Nr 40 z 2 października 2013
Nie chce mi się pisać o pseudoprawicowych cwaniakach, którzy dziś rozbijają obóz niepodległościowy i – chcąc nie chcąc (?) – stali się pomocnikami PO Nie chcę pisać o wielu rzeczach. Nie chcę pisać np. o tym, że wiceprzewodnicząca Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej Małgorzata Kidawa-Błońska jest do złudzenia, nie tylko fizycznie, podobna do siostry Mildred Ratched ze słynnego filmu Miloša Formana „Lot nad kukułczym gniazdem”. I nie pytajcie mnie, dlaczego o tym więcej nie napiszę ani słowa. Nie i już. Nie napiszę ani słowa (prawie) o tym, że szeregowiec Tusk chce wejść w kamasze generała Jaruzelskiego i w związku z demonstracjami 11 listopada uruchomić Żandarmerię Wojskową niczym szef WRON 13 grudnia 1981 r. Nie chce mi się pisać o pseudoprawicowych cwaniakach, którzy dziś rozbijają obóz niepodległościowy i – chcąc nie chcąc (?) – stali się pomocnikami PO. Nie poświęcę atramentu ani nawet klawiatury komputera na komentowanie medialnych bejsbolistów,
     
31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze