25 września 2013

Ojciec Zięba na wojnie z faszyzmem   Był czas, kiedy o. Maciej Zięba mówił mądre rzeczy, a cechowała go refleksja i dystans. Dziś za pośrednictwem „Gazety Wyborczej” wygłasza następujące apele: „To od nas, zwykłych obywateli III RP, w ostatecznym rachunku zależy, czy stworzymy atmosferę biernego przyzwolenia na narastanie fali nienawiści. Jestem świadom, że jest to jedynie bezradny głos duszpasterza i obserwatora życia publicznego, a zarazem już od dzieciństwa kibica, który od wielu lat ze zgrozą obserwuje zdziczenie obyczajów na trybunach sportowych i w ich okolicach.   Z jednej strony obserwować można niesłychane narastanie agresji zorganizowanych grup kibiców sięgających po maczety i kastety oraz ich powiązania ze światem przestępczym, z drugiej widać także próby wiązania kibicowania z partyjną polityką, ideologią nacjonalistyczną (łączoną z rasizmem i antysemityzmem), a niekiedy także z katolicyzmem”. Jakoś przy okazji swoich wzniosłych apeli o walkę z atmosferą
     
44%
pozostało do przeczytania: 56%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze