Niebezpieczne bezpieczeństwo

Dodano: 19/09/2013 - Nr 38 z 18 września 2012

Czy policjant w III RP jest stróżem prawa czy stróżem przemocy państwowej? Trudne pytanie, wszak według ogólnie przyjętej reguły policjant służy nam pomocą, ratuje nasze zdrowie i życie, działając zgodnie z prawem, wręcz gorliwie. W sytuacjach zagrożenia pozycji władzy policja służy do zastraszania obywateli, osób niepoprawnych politycznie, a zwłaszcza tę władzę krytykujących. Jawnie i publicznie.   Na przykład podczas meczów piłkarskich albo na ulicach. Hasła wyrażające niezadowolenie z władzy, zwłaszcza z Tuska, Komorowskiego i innych dygnitarzy, są niezgodne z prawem. I policja wie, że takich „kiboli” trzeba aresztować, profilaktycznie spałować, a nawet skopać, żeby poznali siłę władzy. Tak było ze „Staruchem”, a ostatnio z kilkunastoletnimi chłopcami, których stróże prawa zbili na kwaśne jabłko, choć nic złego nie zrobili, po to, żeby im nie przyszło do głowy coś głupiego. Wszak wracali z meczu, a więc są wrogami władzy.   Idziemy po was – zagroził minister spraw wewnętrznych
     
47%
pozostało do przeczytania: 53%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze