Efekciarstwo mnie nie interesowało

Czuję się artystą. Muszę robić coraz więcej, żeby przekonać siebie, że wzniosłem muzykę na wyższy poziom. Muzyka jest jak niedokończony interes, nieustannie domaga się dopełnienia
 
To prawda, że harmonijka była Twoim pierwszym instrumentem?
 
Tak, rzeczywiście.
 
Czy byli jacyś muzycy, którzy stanowili dla Ciebie pierwszy impuls, aby pójść w ich ślady?
 
Nie było takiego muzyka, który by mnie inspirował, był impulsem do zajęcia się muzyką. Grałem gospel w zespole The Southern Sun mojego ojca. Zacząłem, gdy miałem siedem lat, i byłem w nim do 13. roku życia. Najpierw przez dwa lata śpiewałem, potem doszła gra na
[pozostało do przeczytania 81% tekstu]
Dostęp do artykułów: