W globalnym domu wariatów

Dodano: 19/09/2013 - Nr 38 z 18 września 2012

Polak w internecie skarży się, że ma myśli samobójcze, bo stracił pracę i nie ma z czego żyć. Nie masz pracy, bo jesteś frajerem, weź się do roboty – radzą ci, którzy ponoć odnieśli sukces, albo wariaci napuszczeni przez media i ich władców. Bo najważniejszy jest fynans, wszystko jedno jak zdobyty.   Radosław Sikorski, namiętny zwolennik Twittera, popadł w manię prześladowczą i twierdzi, nawet wobec mediów zagranicznych, że to forum internetowe rządzi światem. Niech mu będzie, mamy w naszym kraju mnóstwo maniaków, do których należy zaliczyć polityków Platformy Obywatelskiej powtarzających nie tylko na Twitterze, że dojście do władzy PiS zagraża Polsce, jej gospodrace (nie mylić z gospodarką), podkulturze i etyce rodem z remizy strażackiej. Sikorskiemu jednak brak sukcesów międzynarodowych.   I oto zdarzył się jeden, o którym  media mainstreamowe doniosły z zachwytem. Otóż Radek wystąpił z propozycją objęcia kontrolą międzynarodową syryjskich arsenałów chemicznych. Super. Rosja wyszła
     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze