Idziemy po nową Polskę

Idziemy żądać zmiany politycznej. Chcemy Polski bez Tuska, postkomunistów, złodziei i zdrajców
 
Konflikt rządu ze związkami zawodowymi wpisany był w całą logikę rządów Donalda Tuska. Ekipy liberalne na ogół ostentacyjnie lekceważą rolę związków zawodowych. Tak było i w wypadku koalicji PO–PSL. Tusk przez wiele lat na tym konflikcie zyskiwał. Słabe związki nie miały wielkiego poparcia społecznego, a Tusk próbował się prezentować jako polska wersja Margaret Thatcher. Podział na populistyczne związki, częściowo wspierane przez PiS, i technokratycznego szefa rządu, który broni racjonalnych argumentów gospodarczych, służył utrzymaniu władzy przez Platformę. Sytuacja
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: