11 września 2013

Niedopuszczalna determinacja Dominik Zdort w „Rzeczpospolitej” zwraca uwagę na subtelnie „demokratyczną” argumentację, dlaczego Donald Tusk nie może spełnić żądań opozycji co do większej przejrzystości wyborów: „Dlaczego w takim razie uważam, że rządząca koalicja powinna zgodzić się na żądania PiS dotyczące większych zabezpieczeń procesu wyborczego? Przede wszystkim dlatego, że liderzy tej koalicji twierdzą, iż Prawo i Sprawiedliwość nie powinno być traktowane jak normalne ugrupowanie opozycyjne. Zacznijmy od najświeższej deklaracji Donalda Tuska, który zaledwie parę dni temu stwierdził, iż jego zadaniem jest »nie dopuścić do tego, żeby Jarosław Kaczyński rządził«. Zabrakło tu wprawdzie doprecyzowania: »nie dopuścić wszelkimi możliwymi sposobami«, ale w przymrużonych »wilczych oczach« premiera widać było determinację. Nieco wcześniej Tusk ostro skrytykował Jarosława Gowina za to, iż uważa on PiS za ugrupowanie takie jak każde inne. »Kiedy słyszę od niego ciepłe słowa
     
47%
pozostało do przeczytania: 53%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze