Dobre, bo niepolskie

Wzruszył mnie telewizyjny reportaż o krakowskich barach mlecznych, bo jadają w nich chętnie młodzi turyści zagraniczni. I im smakuje. „Leniwe proszę” – woła miła kobieta i serce człowiekowi rośnie z dumy. No proszę, zagranica lubi naszą kuchnię.
 
W III RP nastał czas sukcesów. Krajowych i zagranicznych. Zacznijmy od zagranicznych. Na festiwalu filmowym w Wenecji film Andrzeja Wajdy pt. „Człowiek z nadziei” spotkał się z zachwytem publiczności, czemu towarzyszyła standing ovation. I nagrody. Nie należy się dziwić, że lizusowskie dzieło o człowieku, który przeskoczył mur Stoczni Gdańskiej, zagranica potraktowała tak, jak traktuje Wałęsę. Jako tego, który obalił komunizm, i to na całym świecie. O Bolku, o współpracy z SB i meandrach układania się z elitami PRL ludzie na Zachodzie nie wiedzą. Nie tylko sam Wałęsa, ale i dominujące w naszym kraju media pracowały i pracują nadal na cześć i chwałę Wałęsy. Na jego popularności zyskał Andrzej Wajda, wychodząc z założenia, że należy iść z prądem, a prąd jest korzystny dla ludzi wspierających władzę Platformy Obywatelskiej. Wałęsa też to wie, bo choć nie jest intelektualistą, lecz człowiekiem wręcz coraz częściej myślącym lewą nogą, to kroczy od sukcesu zagranicznego do sukcesu. W życiu trzeba kombinować z władzą, co zresztą czynił od lat 70. A że został wybrany na przywódcę Solidarności przez właściwych ludzi, to nie jego wina. On jest człowiekiem nadziei na brylowanie za granicą, zwłaszcza podczas wygłaszania wykładów, w których pokazuje dobitnie, że zna się na wszystkim. O tym, jak marnym był prezydentem, zagranica nie wie, a zresztą to jej nie obchodzi.
 
Dobre i to, jako że w dziedzinie sukcesów nie mamy wiele do odnotowania. No, może sukces w dziedzinie eksportu jabłek, których Polska jest ponoć światowym producentem. Z pozostałym eksportem jest raz lepiej, raz gorzej. Lepiej się sprzedaje, jak towar nie jest opatrzony napisem Made in Poland. Dlaczego? Czyżby producenci wstydzili się własnej...
[pozostało do przeczytania 56% tekstu]
Dostęp do artykułów: