Facio z różkami i kopytkami pęka ze śmiechu

Całkiem niedawno Angela Merkel zapowiedziała zaprzestanie eksportu niemieckiej broni do Syrii. Wojna w tym kraju toczy się od trzech lat i przez te lata niemieckie firmy zaopatrywały reżim Asada w nowoczesne militaria. A jeśli gaz, którego użył reżim Sadama, to sarin, rodzi się dziwne podejrzenie, że pochodzi on z kraju jego twórców, to znaczy z Niemiec.
 
Tak zwany lud, czy jak kto woli – społeczeństwo, już się nie liczy w kalkulacjach politycznych elit rządzących dziś światem zachodnim. Liczy się interes tych elit i elit finansowych oraz gospodarczych, o wielkim przemyśle produkującym dobra konsumpcyjne tegoż społeczeństwa nie zapominając. Czy zwrócili Państwo uwagę na często powtarzane argumenty różnych władz i ich ekonomistów, które uzależniają przetrwanie państwa od poziomu konsumpcji? Bez konsumpcji rozkręconej do gigantycznych rozmiarów władza utraci władzę i będzie musiała oddać ją w ręce innej, nie mniej pazernej. Pora ogłosić koniec państwa opiekuńczego, tak szeroko propagowanego i wspieranego przez elity, w tym przez media. Chcieliście dobrobytu, darmowej służby zdrowia, trzynastej pensji i ośmiogodzinnego dnia pracy? No i dostaliście, na jakieś kilkadziesiąt lat.

Dobre i to, bo mogło być gorzej. My stworzyliśmy utopię, jakieś prawa człowieka, solidaryzm, równouprawnienie i tolerancję, wmówiliśmy wam, że jedyną ideologią służącą człowiekowi nowoczesnemu jest poprawność polityczna. Daliśmy narodom szansę, uwikłaliśmy je w kredyty nie do spłacenia i wesołe życie, w którym ludzie cieszą się z byle czego. Ale to już koniec bajki. Teraz liczy się rzeczywistość, czyli nowa ideologia o nazwie realizm. I właśnie nie kto inny jak ideologowie poprawności politycznej i jej lewaccy propagatorzy są największymi realistami. Prawa człowieka? Jakiego człowieka? Jego już nie ma, są tylko masy. A skąd się one wzięły? Z komunizmu, który w nieco zmienionej, cywilizowanej formie podbija świat.

Spełniają się marzenia Lenina i Stalina....
[pozostało do przeczytania 55% tekstu]
Dostęp do artykułów: