Tusk przypieka Schetynę

Dodano: 27/08/2013

ROZGRYWKI W PO \ Erozja przywództwa Tuska

Donald Tusk odpuścił „grillowanie” Jarosława Gowina, by zająć się prawdziwym wrogiem – Grzegorzem Schetyną, któremu chce odebrać Dolny Śląsk. Podobny los ma spotkać stronników Schetyny – Andrzeja Halickiego na Mazowszu i Rafała Grupińskiego w Wielkopolsce. Tusk zdaje sobie sprawę, że jeśli po następnych wyborach szefów regionalnych struktur pozostaną oni na stanowiskach, on sam znajdzie się w trudnej sytuacji.   Wybory na szefa PO pokazały słabnącą pozycję premiera Tuska. Mimo że pozostał on przewodniczącym partii, to jednak wynik skazanego na porażkę Jarosława Gowina (20,42 proc. głosów) wyraźnie wskazuje, że niezadowolenie z premiera w samej PO jest coraz większe. Dr hab. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, zwraca uwagę, że ów wynik to efekt rozdźwięku pomiędzy sytuacją Gowina w klubie parlamentarnym (gdzie oficjalnie ma on dwóch zwolenników) a sytuacją w partii, gdzie to poparcie jest większe.   – Rezultat Gowina to nie poparcie dla niego samego, ale efekt
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze