Wolne sądy? Ściema dla idiotów

Dodano: 07/12/2022 - Nr 49 z 7 grudnia 2022

Felieton [Lubię dinozaury]

Co łączy prokurator Ewę Wrzosek ze sprzedażą przez niemiecki dom aukcyjny skradzionego Polsce obrazu Kandinsky’ego? Z pozoru niewiele, ale pozwólcie mi, Szanowni Czytelnicy, się wytłumaczyć. 

SMS-y, jakie zostały ujawnione w kontekście Wrzosek, są piorunujące. Wynika z nich jasno, że bożyszcze totalnej opozycji, wielki autorytet „GW” i TVN-u, jest po prostu prawnikiem na posyłki konkretnej opcji politycznej. Jaka jest reakcja środowisk, które dotychczas wielbiły Wrzosek? Myli się ten, kto oczekiwałby od nich chociaż grama refleksji i odpowiedzialności. Nawet nie usiłują schować Wrzosek „pod dywan” i przeczekać sprawę. Nie, zamiast tego idą drogą pełnej bezczelności. Oskarżenia wobec Wrzosek okazują się ostatecznym dowodem jej wspaniałości. Bez żadnego skrępowania, w biały dzień, bezczelnie robią z niej herosa walki z reżimem. Tym samym pokazują wyraźnie, o co tak naprawdę chodzi w haśle „wolne sądy”. To tylko ściema dla ludzi dostatecznie głupich albo

     
51%
pozostało do przeczytania: 49%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze