Powrót synów Niepodległej

ŻOŁNIERZE WYKLĘCI \ „Łączka” odkrywa tajemnice

Nie udało się komunistom. Bohaterowie powoli do nas wracają. Wrócił „Zapora” i major „Łupaszko”. Da Bóg, wrócą też „Nil”, rotmistrz Pilecki, „Ogień”, „Warszyc” i setki innych.   „Wiemy już, że obok ostatniego komendanta Narodowych Sił Zbrojnych Stanisława Kasznicy i czterech innych Żołnierzy Wyklętych spoczywali tam przez ponad 60 lat dwaj podkomendni »Zapory«, kpt. Stanisław Łukasik »Ryś« oraz Tadeusz Pelak »Junak«, aresztowani i skazani razem z nim w jednym procesie, a potem rozstrzelani tego samego dnia. Może niedługo wśród kolejnych zidentyfikowanych na »Łączce« osób znajdzie się nazwisko Dekutowskiego”.   Tak na łamach „Gazety Polskiej” pisała kilka miesięcy temu Anna Zechenter z krakowskiego oddziału IPN. Dzisiaj, dzięki pracy zespołu prof. Krzysztofa Szwagrzyka, już wiemy na pewno, że zwłoki Hieronima Dekutowskiego „Zapory” ukryte zostały przez oprawców na tzw. Łączce powązkowskiego cmentarza wojskowego. W trakcie uroczystej konferencji prasowej, jaka odbyła się w miniony
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze