Powrót synów Niepodległej

Nie udało się komunistom. Bohaterowie powoli do nas wracają. Wrócił „Zapora” i major „Łupaszko”. Da Bóg, wrócą też „Nil”, rotmistrz Pilecki, „Ogień”, „Warszyc” i setki innych.
 
„Wiemy już, że obok ostatniego komendanta Narodowych Sił Zbrojnych Stanisława Kasznicy i czterech innych Żołnierzy Wyklętych spoczywali tam przez ponad 60 lat dwaj podkomendni »Zapory«, kpt. Stanisław Łukasik »Ryś« oraz Tadeusz Pelak »Junak«, aresztowani i skazani razem z nim w jednym procesie, a potem rozstrzelani tego samego dnia. Może niedługo wśród kolejnych zidentyfikowanych na »Łączce« osób znajdzie się nazwisko Dekutowskiego”.
 
Tak na łamach „Gazety Polskiej” pisała kilka miesięcy temu Anna Zechenter z krakowskiego oddziału IPN. Dzisiaj, dzięki pracy zespołu prof. Krzysztofa Szwagrzyka, już wiemy na pewno, że zwłoki Hieronima Dekutowskiego „Zapory” ukryte zostały przez oprawców na tzw. Łączce powązkowskiego cmentarza wojskowego. W trakcie uroczystej konferencji prasowej, jaka odbyła się w miniony czwartek w Centrum Edukacyjnym IPN, prof. Szwagrzyk powiedział: – Szczątki „Zapory” zostały wyniesione z „Łączki” jako pierwsze. Był tym, który ich wyprowadzał z dołu hańby.
 
Dzięki badaniom DNA zidentyfikowano kolejnych dziewięć ofiar komunistycznego barbarzyństwa. Oddano rodzinom szczątki ich bliskich. Społeczeństwu polskiemu przywrócono wiarę w to, że prawdy nie da się ukryć.
 
Żołnierze Wolnej Polski
 
Spośród wydobytych dotychczas z powązkowskiej kwatery „Ł” szczątków ofiar zidentyfikowano 16 osób. Tożsamość i godny grób odzyskały kości Stanisława Abramowskiego „Burego”, Władysława Borowca „Żbika”, Henryka Borowego-Borowskiego „Trzmiela”, Bolesława Budelewskiego „Pługa”, Edmunda Bukowskiego „Edmunda”, Hieronima Dekutowskiego „Zapory”, Stanisława Kasznicy „Wąsala”, Zygfryda Kulińskiego „Albina”, Stanisława Łukasika, Józefa Łukaszewicza „Walka”, Henryka Pawłowskiego, Tadeusza Pelaka „Junaka”, Eugeniusza...
[pozostało do przeczytania 60% tekstu]
Dostęp do artykułów: