Powrót synów Niepodległej

Nie udało się komunistom. Bohaterowie powoli do nas wracają. Wrócił „Zapora” i major „Łupaszko”. Da Bóg, wrócą też „Nil”, rotmistrz Pilecki, „Ogień”, „Warszyc” i setki innych.
 
„Wiemy już, że obok ostatniego komendanta Narodowych Sił Zbrojnych Stanisława Kasznicy i czterech innych Żołnierzy Wyklętych spoczywali tam przez ponad 60 lat dwaj podkomendni »Zapory«, kpt. Stanisław Łukasik »Ryś« oraz Tadeusz Pelak »Junak«, aresztowani i skazani razem z nim w jednym procesie, a potem rozstrzelani tego samego dnia. Może niedługo wśród kolejnych zidentyfikowanych na »Łączce« osób znajdzie się nazwisko Dekutowskiego”.
 
Tak na łamach „Gazety Polskiej” pisała kilka miesięcy
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: