Czy „arsenał demokracji” jest na wyczerpaniu? Amerykańska zbrojeniówka wobec wojennych wyzwań

Dodano: 07/12/2022 - Nr 49 z 7 grudnia 2022
FOT. U.S. AIR FORCE
FOT. U.S. AIR FORCE

ŚWIAT [USA, wojna na Ukrainie, dostawy uzbrojenia]

Ukraina potrzebuje sprzętu i amunicji, by podtrzymać wysiłek wojenny. Coraz częściej pojawiają się obawy o to, czy amerykański przemysł zbrojeniowy jest w stanie utrzymać dostawy w takiej skali jak do tej pory. 

W ostatnich dekadach amerykański, a w jeszcze większym stopniu europejski przemysł zbrojeniowy działały w poczuciu względnego komfortu. Choć USA toczyły wojny, to same były w stanie kontrolować skalę swojego zaangażowania w Iraku czy w Afganistanie. Straty i koszty były pokaźne, ale ani armia Saddama, ani talibowie nie daliby rady toczyć z USA wojny na wyniszczenie, która nadwyrężyłaby i przetestowała bazę przemysłową Ameryki. 

Choć USA nie uczestniczą bezpośrednio w wojnie na Ukrainie, rodzi ona nowe wyzwania, użycie artylerii jest większe niż w jakimkolwiek konflikcie od czasów wojny koreańskiej, a dostarczanie świeżych zapasów amunicji, także do zaawansowanych systemów takich jak HIMARS, stanowi coraz większe wyzwanie. Jeśli dodać do tego

     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze