A ludzie wciąż czczą bohaterów

Nie zdziwiła mnie entuzjastyczna opinia lewackiego publicysty i medialnego celebryty, naczelnego redaktora „Newsweeka” Tomasza Lisa na temat książki Piotra Zychowicza „Obłęd ’44”, bo dzieło to wpisuje się w coraz bardziej dominującą w naszych kołach „intelektualnych” próbę zdezawuowania wartości narodowych, patriotycznych, dążenie do odebrania Polakom poczucia dumy z własnej historii. Mamy do czynienia z nową interpretacją rzeczywistości, która polegać ma na tu i teraz, pod warunkiem że takie bycie przynosi korzyści. Czy gdyby Zychowicz napisał pozytywną historię Powstania Warszawskiego uwzględniającą popełnione błędy, spotkałaby się ona z tak wielkim zainteresowaniem, w tym niemieckiej zagranicy? Oczywiście że nie Takich książek napisano w Polsce dużo, i o wiele lepszych.

Patriotyzm jest już niemodny w określonych kołach i trzeba to rozpropagować, zwiększając popyt i nakręcając podaż. Za wszelką cenę. Jest to sukces, bo o Zychowiczu się mówi, lecz jest to popularność wakacyjna, a więc krótkotrwała. Nie tylko nasze media, ale również zachwycone „obłędem” Zychowicza niemieckie środki przekazu za chwilę zajmą się ważniejszymi sprawami. W Niemczech we wrześniu odbędą się wybory do Bundestagu, a w naszym kraju rozpęta się sezon polityczny. Ważniejsze będzie dla warszawiaków, czy Bufetowa przestanie być prezydentem stolicy niż opinia Lisa o Powstaniu Warszawskim. Bo ono będzie trwać równo 63 dni w sercach i umysłach Polaków, każdego roku, czy się to lewactwu podoba, czy nie.

Nie warto denerwować się zarzutami Zychowicza o „patriotyczną poprawność” w ocenie Powstania Warszawskiego, bo jeśli jego twórczość będzie nadal rozwijać się pod hasłem: sensacja goni sensację, zabraknie faktów historycznych godnych podeptania i nastąpi znudzenie materiału. To znaczy czytelnika. Nie jest łatwo być oryginalnym twórcą w dzisiejszych czasach. Źle o Powstaniu już było, za Stalina i Bieruta. A ludzie, jak gdyby nigdy nic, czczą bohaterów, a nawet bardziej, bo w...
[pozostało do przeczytania 2% tekstu]
Dostęp do artykułów: