Popkulturowe, szkatułkowe dzieło

Dodano: 30/11/2022 - Nr 48 z 30 listopada 2022

Serial [Netflix znów pozytywnie zaskoczył]

Zdaję sobie sprawę, że oglądanie seriali w czasie Mundialu może zakrawać na bluźnierstwo, szczególnie gdy grają Biało-Czerwoni. Ale być może ktoś nie lubi piłki nożnej, a ktoś inny chce się zdystansować przy dobrym filmie od sportowych emocji.

Netfliksowy „1899”, wielojęzyczny serial niemieckich twórców „Dark”, jest małym dziełem popkulturowej sztuki. Październik roku 1899, transatlantyk „Cerber” podróżuje z Anglii do Nowego Jorku w USA. Bogaci i biedni, szczęśliwi i skrzywdzeni – oglądamy ludzi w podróży ku nowym nadziejom. Na marginesie: dobrze ogląda się postać młodego polskiego palacza, Olka (Maciej Musiał). Nie jest to duża rola, ale wyrazista i bardzo pozytywna.

W drodze do Ameryki „Cerber” odbiera sygnał od zaginionego statku „Prometeusz”. Gdy grupa ratunkowa do niego dociera, okręt okazuje się wyludniony. Na jego pokładzie jest tylko chłopiec, który milczy (Fflyn Edwards). Równocześnie na „Cerberze” zjawia się tajemniczy gość, Daniel Solace

     
56%
pozostało do przeczytania: 44%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze