Tolerancyjna Polska

Dodano: 06/08/2013

Czy Polacy są nietolerancyjni? Na to pytanie Magdalena Środa, Kazimiera Szczuka, Robert Biedroń czy Anna Grodzka odpowiedzieliby twierdząco. W sukurs tym prowodyrom permisywizmu kulturowego przyszłaby czołówka dziennikarzy i publicystów Salonu. Słychać byłoby utyskiwania na „ten kraj”, ciągnący się w ogonie „nowoczesnych demokracji”, i na ciemnotę Polaków, błądzących za sprawą balastu katolickiego światopoglądu i patriarchalnego ciemiężycielstwa. Oczywiście największą nietolerancją mieliby być objęci przedstawiciele wszelkich mniejszości seksualnych. Tymczasem Polska należy do nielicznej grupy państw, które prawie nigdy nie dzieliły obywateli na lepszych lub gorszych ze względu na orientację seksualną. Wyjątkiem były lata zniewolenia komunistycznego, kiedy homoseksualistów prześladowano i na masową skalę wykorzystywano jako informatorów bezpieki. Jednak jest sprawą oczywistą, że PRL był emanacją sowieckiej ideologii, a nie ducha polskości. Ciekawe jest zresztą to, że właśnie w
     
47%
pozostało do przeczytania: 53%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze