Egipt w obliczu próby sił

Dodano: 06/08/2013 - Nr 32 z 7 sierpnia 2013

Po obaleniu Mursiego \ Bractwo Muzułmańskie nie zna pojęcia „kompromis”

Od odsunięcia od władzy Mohammada Mursiego minął miesiąc, ale końca politycznego kryzysu nie widać. – Egipt znajduje się w decydującej fazie swojej historii. Są tacy, którzy chcieliby pociągnąć kraj w nieznane i doprowadzić do chaosu. Niektórzy chcą iść drogą krwi – powiedział w orędziu do narodu tymczasowy prezydent Egiptu Adli Mansur   Gdy 17 lipca szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton rozmawiała z jednym z liderów Bractwa Muzułmańskiego, Amr Darragiem, zapytała go, czy nie jest rozczarowany, że UE nie wspiera jego ugrupowania. „Nie oczekujemy wsparcia od nikogo. Liczymy tylko na siebie” – odparł Darrag, dając do zrozumienia, że Bractwo nie zamierza iść na żadne kompromisy i ustępstwa, a krwawe wydarzenia były jedynie tego potwierdzeniem.  Tyrania udająca demokrację   Te dwa krótkie zdania powinny spełnić funkcję swojego rodzaju soli trzeźwiących dla zachodnich polityków, którzy bezrefleksyjnie wspierali rebelie w Tunezji, Libii i Egipcie, pomagając w
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze