Komu zależy na utemperowaniu Erdoğana

Kiedy 28 maja na placu Taksim w Stambule zebrała się kilkuosobowa grupka aktywistów protestujących m.in. przeciwko wycince drzew w miejscowym parku, nikt nie przypuszczał, że kameralny protest błyskawicznie zamieni się w gwałtowne zajścia obejmujące największe miasta Turcji. Nasunęły się pytania o przyczyny tak gwałtownej ewolucji protestu, zwłaszcza że sprawa wydawała się banalna.
 
Kiedy w nocy z 30 na 31 maja policja podjęła próbę pacyfikacji protestu, pokojowa początkowo demonstracja przerodziła się w gwałtowne zajścia. W reakcji na działania policji do protestu natychmiast dołączyli działacze wysokiego szczebla głównej siły opozycyjnej – Republikańskiej Partii Ludowej (CHP
[pozostało do przeczytania 85% tekstu]
Dostęp do artykułów: